- Nudzi mi się.-oparłam głowę na Jego ramieniu.- Zróbmy coś.
-Nie teraz...- Warknął i przesunął się dalej ode mnie.
- Coś się stało?- O co mu chodzi?
- Nie Twój interes.-znów warknął i wstał.- Muszę iść.
Wyszedł bez słowa, zostawiając mnie bez jakichkolwiek wyjaśnień.
- Okej...- Szepnęłam wyłączając telewizor.
Postanowiłam nie siedzieć cały dzień w domu, więc przebrałam się i wyszłam.
Weszłam do marketu i wzięłam z półki jakąś butelkę alkoholu.
- A ma pani dowód osobisty?- Spytała kasjerka.
- Mam osiemnaście lat.- Powiedziałam podając jej pieniądze.
- Ja zapłacę.- Za mną stał Kai.
***
-Co ty tu robisz?!-Spytałam gdy wyszliśmy ze sklepu.
-Nie takim tonem.- arknął.- Wsiadaj!
Usiadłam na miejscu pasażera z przodu.
- Gdzie jedziemy?- Odpalił silnik.
- Do moich znajomych.-Ruszyliśmy.